Essenceizm 8 - “Rzeczywistość z tego i mnie z tego świata”

Wprowadzenie

Rzeczywisty stan naszego świata

Książkę, którą macie przed sobą, poprzedziło siedem innych przedstawiających krok po kroku analityczny system essenceizm. Za ich pośrednictwem prezentuję nowatorską wiedzę, której elementy wyjaśniłem przez kolejne lata. Stanowią one swoisty podręcznik lub przewodnik do zrozumienia zarówno otaczającej nas rzeczywistości, jak i tej, którą można określić jako prawdziwą, czyli pierwotnie przynależną ludzkości. Moje książki tworzą logiczny ciąg prac omawiających szeroki zakres tematów, które złożyły się na opublikowaną teorię wiecznego istnienia. Oto tytuły książek opisujących mój system:

Essenceizm 1 – Bóg nie jest z tego świata

Essenceizm 2 – My jesteśmy z tego świata

Essenceizm 3 – Zło jest z tego świata

Essenceizm 4 – Wizja nie z tego świata

Essenceizm 5 – Wieczność nie jest z tego świata

Essenceizm 6 – Nieprawdziwi bogowie z tego świata

Essenceizm 7 – Miłość z tego i nie z tego świata

 

W celu wprowadzenia do przestrzeni publicznej mojej wizji, przedstawiłem najpierw wzorowaną na wiedzy naukowej tezę o Bogu jako o Bycie Pierwoistnym. Tak powstała pierwsza książka o essenceizmie mająca podtytuł: „Bóg nie jest z tego świata”. To w niej zaprezentowałem wszystkie niezbędne definicje i reguły, które zostały użyte w analitycznym systemie essenceizm. Oczywiście wymieniłem cele, które sobie postawiłem, a także określiłem zasady, którymi będę się kierował we wszystkich analizach dotyczących Boga, wszechświata i ludzi. Aby być transparentnym w moich analizach wymieniłem wszystkie narzędzia badawcze essenceizmu oraz sposoby ich stosowania.

Następnie, z myślą o filozofach i teologach, powstała druga książka o podtytule: „My jesteśmy z tego świata”. Przedstawia ona idee essenceizmu mogące wesprzeć starania filozofów i teologów prowadzące do lepszego zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości. W tym opracowaniu wyraziłem swoje marzenie, aby tworzona przeze mnie wiedza zastąpiła wiarę, czyli aby poziom jednoznaczności i pewności w sferze praw duchowych dorównywał poziomowi pewności, który mamy w ramach praw matematyki, fizyki czy biologii. Zwłaszcza chodziło mi o stosowanie w teologii racjonalnego myślenia i zdrowej logiki.

Natomiast proces powstawania zła oraz jego działania przedstawiłem w trzecim opracowaniu essenceizmu o podtytule „Zło jest z tego świata”. Tam też wyjaśniłem, że celem idei essenceizmu jest skłonić naukowców, filozofów, teologów, ludzi wiary, a nawet ateistów do większej aktywności w działaniach, które mogłyby znacznie ograniczyć zjawisko zła obciążające ludzkość. Przeanalizowałem też w sposób pozbawiony obciążeń religijnych wiedzę dotyczącą istnienia Szatana oraz złej natury w człowieku. Dzięki tym ustaleniom mogłem wykazać istnienie mechanizmu zła tkwiącego w każdej formie władzy. Na tej trzeciej książce miałem pierwotnie zakończyć cykl analiz prowadzonych za pomocą systemu essenceizm. Chciałem bowiem przenieść treść moich opracowań do Internetu w formie kilku stron po polsku, angielsku i francusku. Gdy to zrobiłem, to nastąpił napływ nowych pytań i sugestii, które wskazywały na konieczność rozszerzenia zakresu badań zarówno naszej rzeczywistości, jak i tej, którą przygotował dla ludzkości Byt Pierwoistny. 

Dlatego w ramach kontynuacji analiz essenceizmu porównałem idealną koncepcję świata przypisywaną Stwórcy z obecnym stanem rzeczywistości. Temu celowi służy czwarte opracowanie essenceizmu o podtytule: „Wizja nie z tego świata”. Zawiera ono sugestię odejścia od zastałych i nieefektywnych poglądów religijnych i filozoficznych, aby otworzyć się na nowe wyzwania, które przynosi ze sobą XXI wiek.

Piąte opracowanie mojego sytemu analitycznego o podtytule „Wieczność nie jest z tego świata” ma na celu lepsze zrozumienie rzeczywistości świata duchowego. W swym pierwoistnym stanie jest on formą istnienia wiecznego życia w stanie poza czasem i przestrzenią. Dodatkowo opisałem fakt równoległego istnienia świata fizycznego i duchowego, który rzutuje na sens obecności w ludziach dwu stanów istnienia. Tworzy ją jedność osoby fizycznej i duchowej.

Nowatorskie, a równocześnie najbardziej krytyczne stwierdzenia dotyczące stanu naszego świata zawiera kolejne, szóste opracowanie essenceizmu o podtytule: „Nieprawdziwi bogowie z tego świata”. W nim przedstawiłem mechanizm złej siły władzy, która pochodzi od aktywnego „boga tego świata”. Tak twórcę zła nazwał Jezus Chrystus. Chodzi oczywiście o Szatana. Siła władzy powstała w momencie, gdy ten twórca zła odwrócił kierunek Pierwoistnej siły miłości na przeciwny. Ta sytuacja spowodowała, że zajął on miejsce Boga, co od samego początku historii dało mu panowanie nad ludzkością. Wciąż przypominam, że zgodnie z ideą essenceizmu Siła Miłości wywodząca się z Serca Bytu Pierwoistnego jest jedyną siłą, która powinna tworzyć właściwą rzeczywistość dla ludzi. Zatem posługiwanie się miłością powinno być sednem misji każdej religii. Wyznania religijne powinny więc całkowicie zrezygnować z wszelkiej władzy nad ludźmi, zwłaszcza unikać udziału w „sojuszu ołtarza z tronem”, czyli wspierania władzy politycznej.

Przedostatnie opracowanie essenceizmu o podtytule: Miłość z tego i nie z tego świata” powstało po to, aby przybliżyć koncepcję działania Pierwoistnej Siły Miłości pochodzącej od Stwórcy. Jej zrozumienie prowadzi do uwolnienia się od zamierzchłych teorii i barier. Dzięki temu powstałaby sytuacja, w której każdy człowiek ze swej własnej woli przeżywałby prawdziwą miłość, którą odczuwałby jako pochodzącą od Stwórcy. Z przedstawionej w moich opracowaniach koncepcji Stwórcy jako Bytu Pierwoistnego wynika, że dziedziczymy od Niego siłę miłości opartą na naszej czystej pierwoistnej naturze znającej tylko dobro. Zatem cała organizacja życia w świecie stworzonym przez Byt Pierwoistny powinna być kształtowana dzięki ukierunkowanemu działaniu siły miłości pochodzącej od swego źródła, czyli Pierwoistnej Siły Miłości. Przeznaczona jest ona przez Stwórcę do rozwoju rzeczywistości mającej istnieć zgodnie z Jego koncepcją. Zgodnie z ustaleniami naukowców można ją więc traktować jako twórczą supersiłę. Skuteczne funkcjonowanie Pierwoistnej Siły Miłości powiązanej z naszą wolną wolą całkowicie wyklucza siłę władzy. Głównym twierdzeniem essenceizmu jest zatem określenie siły władzy jako złego zjawiska niszczącego naszą wolną wolę. Tak jak Pierwoistna Siła Miłości jest kojarzona z dobrem, tak siła władzy jest kojarzona ze złem. Te dwie przeciwstawne sobie siły stoją ma dwóch różnych biegunach. Pierwoistna Siła Miłości stanowi siłę Stwórcy, Twórcy dobra, a siła władzy stanowi siłę Szatana, twórcy zła.

Opracowanie, które macie przed sobą nosi podtytuł „Rzeczywistość z tego i nie z tego świata”. Wyjaśnia ono, że powinniśmy żyć w rzeczywistości wyłonionej ze stanu, w którym istnieje nasz Stwórca. Jego Pierwoistna Rzeczywistość wypełnia stan poza czasem i przestrzenią. Od tego stanu wywodzi się moja teoria. Wynika z niej, że Stwórca ustanowił przestrzeń i czas, aby wyłonione z Niego osoby duchowe ludzi miały idealne warunki do osiągnięcia stanu dojrzałości. Ten stan można określić jako stan „na Obraz i podobieństwo” Bytu Pierwoistnego. Osobowości ludzkie, zwane w moim systemie osobami duchowymi, są zatem szczytowym osiągnięciem Bytu Pierwoistnego. To w nie zakodował On najistotniejsze cechy Swej Osobowości. Dzięki tak wprowadzonej informacji w naszą osobowość Jego cechy i przymioty istniejące poza czasem i przestrzenią, jako jedyne we wszechświecie, przeszły do osobowości ludzi, aby dać nam wiedzę, kim jesteśmy wobec kosmosu. Zatem powstanie wszechświata jest programowo związane z pojawieniem się ludzi na Ziemi i być może także na innych planetach. Równocześnie z przekazaniem Swoich cech i przymiotów osobom duchowym ludzi urodzonych z Siebie, Byt Pierwoistny zakodował informację pochodzącą z Jego atrybutów w każdy piksel energii, w każdą cząstkę elementarną, w każdy atom wszechświata, czyli w każdy element jego czasoprzestrzeni. Tak powstała dobra rzeczywistość prawna przygotowana dla rozwoju ludzi do poziomu doskonałości ustalonej przez Stwórcę. Mój system od początku miał za zadanie wykrywać i opisywać jej prawa. Działają one według ścisłych reguł, tak jak działają prawa w fizyce, biologii, chemii czy ekonomii.

Powyższa wizja wynika z paradygmatu i aksjomatów przyjętych w systemie essenceizm dla utworzenia teorii pretendującej do uzupełnienia naukowej teorii wszystkiego o pewne elementy duchowe. Zatem przy założeniu istnienia stanu poza czasem i przestrzenią oraz przy określeniu cech, atrybutów i przymiotów Bytu Pierwoistnego mogłem przedstawić konkretne wnioski. Musiałem zatem określić dla mojej teorii paradygmat fizyczny, tak jak przy tworzeniu teorii o charakterze naukowym. Został nim naukowy fakt, że wszechświat powstał w konkretnym momencie oraz zdolność człowieka do analitycznego myślenia. Ze względu na poruszane tematy musiałem także określić paradygmaty o charakterze duchowym, czyli istnienie dobra jako zjawiska, które powinno być oraz istnienie zjawiska zła, którego nie powinno być.

Tak powstała moja „Teoria wiecznego istnienia”. Zatem od początku analityczny system essenceizm działał tak, aby teoria wiecznego istnienia mogła ustanowić w miarę niezależną płaszczyznę do oceny wieczności tkwiącej w człowieku. Essenceizm wykazał również, że nie znamy właściwej rzeczywistości przynależnej pierwotnie ludzkości. Co więcej, nigdy takiego stanu nie zaznaliśmy, gdyż ludzkość już na samym początku swego istnienia została zatrzymana na bardzo niskim poziomie rozwoju duchowego. Spowodowało to nie tylko brak zrozumienia faktu, że jesteśmy wieczni, ale również faktu, że miłość jest siłą, która ma za zadanie kształtować wieczność człowieka.

Wynikające z essenceizmu twierdzenie, że nie żyjemy w świecie przygotowanym przez Byt Pierwoistny, prowadzi do wniosku, że znajdujemy się poza Jego Rzeczywistością i nie rozumiemy, że jesteśmy wieczni. Zamiast tego mamy obecną rzeczywistość, którą mój system analityczny ocenia jako piekło. Tak bowiem trzeba nazwać świat pod kontrolą „pana tego świata”, czyli Szatana. Jego istnienie to jedyne sensowne wyjaśnienie stanu naszego świata. Z praktyki widać, że wskutek jego działania ludzie przyjęli konieczność działania władzy w społeczeństwach, nie zdając sobie równocześnie sprawy, że pochodzi ona od niego.

Według essenceizmu Szatan urządził nam świat, a my wciąż nie rozumiemy, że tak jest. Szatan zdobywszy władzę, ukształtował świat w formie konfliktowej struktury państw. Ludzie kierowani upadłą naturą pochodzącą od Szatana wciąż utrzymują państwowe systemy władzy, która w koncepcji Stwórcy nigdy nie była przewidziana. Na domiar złego stałą metodą utrzymania władzy Szatana, obok polityki, struktury finansowej gospodarczej i własnościowej, jest władza religijna. Ją też utworzyli ludzie kierowani upadłą naturą pochodzącą od Szatana. Według essenceizmu jedyny człowiek, który nie miał upadłej natury, Jezus Chrystus, nie stworzył żadnej religii. W oparciu o Swą wiedzę o Szatanie, Jezus dawał do zrozumienia, że wszelkie ludzkie organizacje już od początku swego powstania są obarczone wirusem władzy pochodzącej od Szatana. Widać to szczególnie w chrześcijaństwie, judaizmie i w islamie. Gdy duchowni tych religii mówią o Bogu, to tylko się im zdaje, że mówią o prawdziwym Stwórcy ludzkości. W rzeczywistości nie zdając sobie z tego sprawy, kształtują kult „boga tego świata”, gdyż tak Szatana nazwał Jezus.

Przygnębiające jest także to, że pomimo upłynięcia dziesiątków tysięcy lat nasza cywilizcja tkwi stale w stanie zła, a rozwój duchowy prawie stoi w miejscu. Wygląda na to, że Szatan wciąż odnawia swoją władzę, wprowadzając w każdym pokoleniu swoich „mesjaszy zła”. W wielu krajach pojawiają się bowiem nowi przywódcy, którzy wprowadzają zamęt, podziały, niesprawiedliwość, krwawe dyktatury, a nawet wojny. Chociaż po nich pozostają zniszczenia, to następne pokolenia czynią z nich bohaterów. Tak działo się z różnego rodzaju wodzami, królami czy cesarzami. Nie sięgając zbyt daleko w przeszłość, znaczącym przykładem jest ostatnie stulecie, w którym mieliśmy Hitlera, Lenina, Mao-tse-tung’a, Stalina Kim-Ir-Sen’a i podobnym im wielu dyktatorów. Świat był i nadal jest nękany bezprawiem, zbrodniami, wojnami oraz innymi cierpieniami. Każde pokolenie od tysięcy lat próbowało utworzyć sobie spokojne życie, ale zło niezmiennie niszczyło ludzkie dobro. Przygnębiające jest również to, że „religijni mesjasze” zamiast łączyć ludzkie wysiłki na rzecz naprawy świata, wciąż tworzą nowe kulty i czynią z siebie „boskie postacie”.

Essenceizm stara się, aby ludzie zrozumieli, w jakim świecie żyją. Tłumaczy też, że ludzie mają za zadanie naprawę tej sytuacji, podczas gdy Stwórca nie ma nic wspólnego ze stanem naszego świata. Według mojego systemu źródło odpowiedzialności każdego człowieka tkwi w jego osobie duchowej. Ta odpowiedzialność jest wytwarzana w oparciu o siłę miłości. Zatem główną nadzieją dla świata jest znalezienie takiego sposobu propagowania miłości między ludźmi, aby wszyscy zrozumieli, że jest to dla nas jedyna szansa, i że tylko takie działanie przyniesie dobro i szczęście całej ludzkości. Takie jest także moje marzenie, a więc zapraszam do zapoznania się z wnioskami sytemu essenceizm i z tezami teorii wiecznego istnienia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Wizja wieczności  “ISTOTA”