Rozdział 19

Tworzenie naukowego wzorca Boga

Teoria wiecznego istnienia wykazuje, że istnienie Bytu Pierwoistnego może trafić do naszej świadomości, gdy wyobrazimy sobie, że poza badanym przez naukę wszechświatem istnieje jeszcze inna „przestrzeń”, do której możemy mieć dostęp jedynie naszą wyobraźnią. Istnienie tej „przestrzeni” moja teoria traktuje jako swoje założenie i nazywa ją stanem poza czasem i przestrzenią. Przekracza on wszystko, z czym dotąd mieliśmy do czynienia. Tak też jest ze zrozumieniem Bytu Pierwoistnego. Teoria wiecznego istnienia wykazuje, że On, jako nieograniczony niczym Stwórca oraz jako ostoja stanu doskonałości, nie może przebywać w czasoprzestrzeni wszechświata. Jest tak dlatego, że czasoprzestrzeń podlega rozwojowym zmianom wykluczającym Jego obecność. Jego sferą „przebywania” może być tylko sfera wiecznego istnienia poza czasem i przestrzenią. Bez tego warunku nie ma sensu spekulować o Jego istnieniu z punktu widzenia nauki. W tym względzie nie mają też sensu żadne dogmaty religijne ani ludzkie formy „wymyślonego” boga. Taki „religijny” bóg zawsze będzie na obraz i podobieństwo ludzi. W systemie essenceizm konfrontowałem ludzkie „wymyślenia” boga z treścią wspomnianego założenia, że Byt Pierwoistny istnieje tylko poza czasem i przestrzenią. W wyniku tego powstały główne pojęcia teorii wiecznego istnienia. Takie naukowe podejście spowodowało stwierdzenie, że jedynie absolutny, doskonały i wieczny Byt Pierwoistny może sprostać wymaganiom postawionym w tej teorii.

Od momentu przyjęcia wyżej opisanych warunków korzystałem już tylko z reguł naukowego sposobu prowadzenia badań. Byt Pierwoistny został oceniony jako jedyne możliwe Źródło powstania wszechrzeczy.

Nauka, badając różnymi metodami otaczającą nas rzeczywistość, musi wziąć pod uwagę istniejące od zawsze ściśle określone prawa, które sama stopniowo odkrywa. Stanowią one integralną cześć struktury wszechświata. Naukowcy, odkrywając stale nowe zjawiska, są często zaskakiwani, że mają one w sobie ogromny wkład skomplikowanej wiedzy. Bywa, że poziom intelektu odkrywany obecnie w badanych zjawiskach, był aż dotąd poza ich zasięgiem, mimo bardzo rozwiniętej wiedzy naukowej. Taka sytuacja otwiera nadzieję, że kiedyś nauka natrafi na dowody istnienia Odwiecznej Pierwszej Przyczyny, która dysponuje najwyższym poziomem inteligencji i która zaszyfrowana ją w otaczającym nas wszechświecie.

W oczekiwaniu na odkrycia naukowców teoria wiecznego istnienia buduje tezę, że Bóg, określony jako Byt Pierwoistny, jest Stwórcą, który ze sfery poza czasem i przestrzenią zapoczątkował czas i przestrzeń. To oznacza, że planowo i metodycznie, według Swoich zasad, stworzył czasoprzestrzeń wszechświata, która wypełniona jest materiałem twórczym w postaci Jego Energii. Robił to „skokowo”, to znaczy, że działał „rewolucyjnie”, a nie „ewolucyjnie”. Dotyczy to głównych zjawisk we wszechświecie, które nagle się pojawiły, jakby znikąd. Chodzi o trzy „rewolucje:

1. Powstanie wszechświata

2. Powstanie życia

3. Powstanie człowieka

Tak właśnie teoria wiecznego istnienia określa działania Stwórcy. Jednak potem, w kolejnej fazie rozwoju, wprowadzane przez Byt Pierwoistny Prawa kształtujące czasoprzestrzeń działają ewolucyjnie. Jest tak, gdyż są one nastawione na rozwój związany z przepływem czasu, który nie dotyczy Stwórcy. Czas i przestrzeń są bowiem przeznaczone dla Jego „spadkobierców” żyjących fizycznie w określonym czasie. Zatem Byt Pierwoistny otwiera kolejne okresy w sposób rewolucyjny, a dalsze kroki w rozwoju kosmosu przekazuje ustanowionym przez Siebie prawom natury oraz ludziom działającym w sposób ewolucyjny. Ta teza prowadzi również do wniosku, że Stwórca przeznaczył wszechświat na miejsce rozwoju ludzi, których osoby duchowe powinny dojść do stanu doskonałości odzwierciedlającego Jego doskonałość.

Wygląda na to, że w kosmosie została wydzielona planeta przeznaczona do rozwoju wiecznych istot na obraz i podobieństwo ich Stwórcy. Chodzi oczywiście o nas. Dlatego Byt Pierwoistny można nazwać naszym Ojcem. Zatem każdy człowiek dzięki przymiotom odziedziczonym od swego Stwórcy powinien osiągnąć doskonałość osobistą po zakończeniu ziemskiego życia. Właśnie po to powstało fizyczne środowisko życia dla ludzkości. Można nawet twierdzić, że wszechświat powstał dla ludzi, definiując w ten sposób sens jego istnienia. Po potwierdzeniu tej tezy staje się jasne, kim jest człowiek i jaki jest sens jego życia. Oznacza to, że doskonałe istoty ludzkie mogą stać się wiecznymi partnerami Bytu Pierwoistnego, stale zasiedlając i modyfikując wszechświat. Zatem każdy człowiek w formie wiecznej osoby duchowej może tworzyć ze swym Ojcem Niebieskim pełną jedność. To kształtuje jedną wielką rodzinę, której główną funkcją istnienia będzie miłość. Można ją nazwać wieczną i prawdziwą, czyli przynoszącą nieskończoną radość i szczęście. W ten sposób będzie mogło przebiegać wspólne wieczne życie Bytu Pierwoistnego i ludzi. Taki, według mojej teorii, był i taki jest właściwy cel powstania wszechświata.

Przypominam, że wszelkie opisane powyżej ustalenia zostały wprowadzone do teorii wiecznego istnienia dzięki analizom essenceizmu. Są one nierozerwalnie związane z wprowadzeniem do teorii wiecznego istnienia wiedzy o istnieniu Bytu Pierwoistnego. Wynikły one z wieloletnich badań wspartych intuicją, wiedzą i wyobraźnią, nie tylko moją, ale także moich przyjaciół. Wyjaśniając jeszcze dokładniej ustalenia stanowiące założenie i tezy teorii wiecznego istnienia, stwierdzam, że „odkryty” Byt Pierwoistny posiada Centrum Osobowościowe, to znaczy Serce, skupiające w sobie Jego Inteligencję, Wolę i Uczuciowość. Idąc dalej, jest On Pierwoistną Istotą, która przymiotami Swojej Osobowości rzutuje na wszystko, co składa się na pojęcie stworzonej przez Niego czasoprzestrzeni. Równocześnie Byt Pierwoistny musi dysponować niewyczerpalnym „budulcem” w formie Pierwoistnej Energii, czyli Energii Pierwszej Przyczyny. Z tej koncepcji wynika, że Stwórca nie może bezpośrednio przebywać w czasoprzestrzeni wszechświata, gdyż zgodnie z kształtującymi ją prawami doznaje ona ciągłych przemian. Płynie w niej czas oraz zmieniają się różne formy energii i materii. Wszechświat jest „rozwojowo” niestabilny, a więc wciąż niedoskonały. A zatem, z uwagi na doskonałość, którą moja teoria przypisuje Bytowi Pierwoistnemu, nie jest On w niej obecny. Jego bezpośrednia obecność dotyczy jedynie stanu poza czasem i przestrzenią. W takim razie nasze fizyczne środowisko życia jest tylko w naszych rękach i właśnie to nadaje sens istnieniu ludzkości.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Wizja wieczności  “ISTOTA”