Rozdział 3

Ukierunkowana energia twórcza,

czyli Pierwoistna Siła Miłości od Stwórcy

Nauka potwierdza, że wszystko powstało z energii. Zatem wszechświat musiał powstać ze stanu energii istniejącej jeszcze przed jego zaistnieniem. Tego faktu nie zmieni żadne powoływanie się na brak dowodów. Oznacza to, że zanim powstał wszechświat, musiał już istnieć pierwotny stan posiadający źródłową energię. Według mojego systemu essenceizm energię, z której powstał wszechświat, można określić jako praenergię lub energię stwórczą. Mój system nazywa ją Energią Pierwszej Przyczyny. W essenceizmie jest ona jedną z dwu głównych atrybutów Bytu Pierwoistnego, czyli stanowi Zewnętrzną Stronę Bytu Pierwoistnego. Jest budulcem wszystkiego, co jesteśmy w stanie zbadać instrumentami naukowymi. Drugi główny atrybut istniejący w całkowitej harmonii z tym pierwszym stanowi Wewnętrzna Strona Bytu Pierwoistnego, która oznacza Jego Osobowość. Z niej pochodzą te wszystkie prawa, które towarzyszą energii tworzącej czasoprzestrzeń i w które Stwórca wprowadza Swą informację kształtującą akt stwarzania. Zatem od początku powstania wszechświata zakodowana przez Stwórcę informacja przenikała każdy kwant energii, z której powstał wszechświat. Tak ukierunkowana energia uzewnętrzniała się jako działanie źródłowej jednorodnej siły, nazwanej przez wielu naukowców supersiłą. Ta supersiła od momentu określonego jako osobliwość zaczęła kształtować poznane przez naukę oddziaływania w czasoprzestrzeni wszechświata.

Zgadzając się w dużym stopniu z naukowcami, mój system analityczny używa jednak innej terminologii do opisania procesu powstawania czasoprzestrzeni wszechświata. Essenceizm uznał bowiem, że udział w tym procesie Osobowej Pierwszej Przyczyny był konieczny. Przypominam, że przyczynowe działanie wynikające z Jego Osobowości, mój system określił jako Pierwoistną Siłę Miłości, a nie jako supersiłę. Wynika to z ustaleń systemu essenceizm, że przyczyną działania Stwórcy jest Jego Miłość. Z tego względu można powiedzieć, że istnienie wszechświata wraz ludźmi jest aktem miłości wywodzącej się z Centrum Jego Osobowości, czyli z Jego Serca. Poza tym mój system wyjaśnia, że Stwórca, „wylewając” z Siebie ogromną ilość Praenergii przenikniętej Prawami, uruchomił także przepływ czasu. „Przelał” zatem „niewyczerpalną zawartość” ze stanu poza czasem i przestrzenią do zapoczątkowanej przez Siebie czasoprzestrzeni. To „wlanie” dokonało się „w oka mgnieniu” przez „przesmyk” lub kanał między dwoma wymienionymi stanami. Tak zamiast „naukowej” osobliwości mój system określa powstanie kosmosu.

Schodzę teraz z tymi ustaleniami do poziomu funkcjonowania ludzkości. Trzeba stwierdzić, że my też traktujemy energię jako twórczy budulec naszego istnienia. W czasie naszego życia dostarczamy energię naszemu ciału, przyjmując pokarm. Ta energia jest również przekazywana do naszego ciała przez promienie słoneczne oraz ciepło z różnych ziemskich źródeł ogrzewania. Energię może nam też dostarczać otaczająca nas natura, to znaczy rośliny i zwierzęta, które uczestniczą w naszym życiu. Według mojego systemu wszystkie te formy energii są pochodnymi Praenergii od Stwórcy ukierunkowanej na potrzeby ludzi przez Pierwoistną Siłę Miłości.

Na razie w naszym świecie oddzielonym od Stwórcy przez zło ludzie raczej nie biorą pod uwagę istnienia energii wprowadzonej przez Pierwoistną Siłą Miłości. Tym bardziej nie wiążą z Nią powstania wszechświata oraz nie kojarzą, że wszystko, co znamy w naturze martwej i żywej powstało przy Jej udziale. Niezależnie od tego, co dzieje się na Ziemi, ukształtowana przez essenceizm teoria wiecznego istnienia wzbogaca powód pojawienia się na niej ludzi o przyczynę „uczuciową”, czyli o miłość. Zatem powód powstania wszechświata trzeba połączyć z faktem późniejszego zaistnienia w nim ludzi. Jest tak dlatego, że Miłość Stwórcy jest ściśle ukierunkowana na ludzi. To ukierunkowanie dotyczy nas wszystkich, którzy dla Stwórcy jesteśmy Jego dziećmi. A zatem końcowy wniosek teorii wiecznego istnienia dotyczący przyczynowości i celowości powstania wszechświata oznacza, że wszechświat powstał z pragnienia miłości Stwórcy, która od początku była ukierunkowana na nas. Stwórca chciał bowiem, aby nasze wieczne osobowości, czyli nasze osoby duchowe pochodzące bezpośrednio od Niego, mogły być wieczne tak jak On.

Na razie nauka nie uwzględnia istnienia Stwórcy, a co za tym idzie faktu, że stworzył On wszystko ze Swojej Energii i Osobowości, czyli że stworzył wszechświat z Samego Siebie. Oczywiście nauka również nie utożsamia supersiły z Pierwoistną Siłą Miłości. Dlatego dla naukowców przyczyna i początkowy proces powstawania wszechświata są nadal wielką niewiadomą. Być może niedługo, a może niestety dopiero za sto lat, nauka przyjmie powyższe ustalenia systemu essenceizm i teorii wiecznego istnienia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Wizja wieczności  “ISTOTA”