Rozdział 11

Nieprawdziwy bóg tego świata

System essenceizm ze względu na prezentowanie Bytu Pierwoistnego jako Prawdziwego Boga musiał zająć się rozpoznaniem różnych wyimaginowanych bogów stworzonych i czczonych przez różne religie. Taki wyznawany od wieków „religijny bóg” jest bogiem, który wszystko widzi, angażuje się w sprawy tego świata, sądzi nasze czyny i karze nas za grzechy. W przeciwieństwie do tej wizji mój system sugeruje, że Byt Pierwoistny jest zupełnie inny niż ten czczony w synagogach, kościołach, zborach i w wielu innych świątyniach. W przypadku „religijnego boga” system essenceizm wyjaśnia, że pod jego postacią może się kryć nieurojony, aktywny „bóg tego świata”. Chodzi o Szatana, który zajął miejsce Prawdziwego Boga. Szatan istnieje rzeczywiście i nie jest żadnym urojeniem. To o nim wielokrotnie mówił Syn Boży, nazywając go panem ówczesnych liderów religijnych, ojcem kłamstwa, zabójcą dusz ludzkich, władcą, a nawet „bogiem tego świata”. W ten sposób mówił o upadłym Archaniele Lucyferze, który na początku dziejów świata zmienił się w Szatana. W essenceizmie, w którym korzystam z analitycznego myślenia, jego obecność w świecie wynika logicznie z istnienia dwóch sprzecznych ze sobą rzeczywistości. Zatem to nie zapis w księdze religijnej jest dowodem jego istnienia, ale działanie „nowotworowej” rzeczywistości anihilującej pierwoistną rzeczywistość pochodzącą od Stwórcy. Oczywiście z braku dowodów naukowych muszę, obok logiki, kierować się również intuicją i wyobraźnią, które uwzględniają sugestie ksiąg religijnych.

Dodatkowo wyjaśnię, dlaczego tak zdecydowanie mówię o Szatanie jako o twórcy piekła na Ziemi. Tak jak to zaznaczyłem na początku tego rozdziału, zawsze w moich ustaleniach odwołuję się do Osobowej Pierwszej Przyczyny wszechrzeczy, czyli do istnienia Bytu Pierwoistnego. Jest On Absolutną Osobowością, od której wywodzi się Jego rzeczywistość. Sugeruje to, że za każdą rzeczywistością stoi jakaś osoba. Tak jest zarówno w przypadku Osoby Bytu Pierwoistnego, jak i w przypadku każdej osoby w pozycji dominującej. Widać to z przebiegu historii, kiedy to najważniejsze zdarzenia zapoczątkowywały konkretne osoby. Potem ich działania pobudzały pozostałych ludzi. Przez wieki mieliśmy i nadal mamy królów, wodzów oraz różnych przywódców, którzy narzucają nam swą wolę, a także przejmują nad nami kontrolę. To sugeruje, że wzorem koncepcji pochodzącej od Stwórcy, także obecny stan rzeczywistości pochodzi od „jednostki”, która przyjęła kontrolę nad ludzkością. Z moich analiz wynika, że „jednostka” reprezentująca Byt Pierwoistny zmieniła dobry stan rzeczywistości pochodzący od Niego na złą rzeczywistość sprzeczną z przynależną ludziom. Skoro pochodziła od Stwórcy, to widocznie miała od Niego misję do wychowania pierwszych ludzi. To znaczy, że ta „jednostka”, a ściśle Archanioł Lucyfer, zmieniony w Szatana, zajęła miejsce Prawdziwego Boga i przejęła kontrolę, czyli władzę nad ludźmi.

Wynika z tego, że zło tak jak dobro, ma swoje źródło osobowe. Dobro tkwi w naszej pierwotnej naturze odziedziczonej od Stwórcy, czyli stanowi dobrą naturę kierującą naszą osobę duchową. Niestety na początku dziejów została ona skażona „nowotworem” natury odziedziczonej od Szatana. Zatem zamiast Osobowego Źródła Dobra wytwarzającego Siłę Miłości, mamy osobowe źródło zła, czyli Szatana, który wytwarza siłę władzy. Skutki wydarzenia z początku dziejów rzutują do dziś na świat, gdyż wciąż odczuwamy siłę władzy jako brak miłości. W wyniku tej sytuacji został zatrzymany cały duchowy rozwój ludzkości. Zatem były Archanioł, teraz już jako Szatan, jest czynnym władcą naszego świata. Oznacza to też, że Szatan jest jakby duchowym ojcem ludzi, oddzielając nas od Stwórcy. Żyjemy w „nowotworowej rzeczywistości”, którą on stworzył i którą nazywamy piekłem.

Zwrócę uwagę na jeszcze jedno bardzo niekorzystne zjawisko związane z nieprawdziwym bogiem naszego świata. Mianowicie Szatan doprowadził do swego rodzaju „zabetonowania” naszego świata. Odciął nas na stałe od naszego Prawdziwego Ojca, przejmując tym samym kontrolę nad nieświadomymi ludźmi. Tragedią jest to, że zmylił też przywódców religijnych, którzy pouczają nas, że kiedyś Sam Bóg ogłosi koniec świata, przeprowadzając przy udziale Syna Bożego sąd ostateczny. Tak ponoć ma się skończyć panowanie zła. Niestety to się nie zdarzy. Od wieków trwają urojeni „religijni” bogowie i nic się nie zmienia.

Warto więc przypominać, że Jezus, poza określeniem Szatana jako „boga tego świata”, często nazywał go „władcą”. Jeszcze przy innej okazji nazwał Szatana panem tego świata. Nauczał tak, gdyż znał potęgę upadłego Archanioła i jego długotrwały wpływ na ludzi. W ten sposób chciał pewnie podkreślić, że upadły Archanioł Lucyfer wciąż nami rządzi. Syn Boży dobrze wiedział, co Szatan robi z ludzkością, używając siły władzy. Chciał to zmienić, czyli rozpocząć dzieło pozbawienia Szatana władzy. Dlatego najpierw poszedł na pustynię, aby po czterdziestodniowym poście udowodnić, że Syn Boży jest panem świata aniołów, a zatem każdy z nich, w tym również Lucyfer, jest tylko sługą Boga i ludzi. Niestety nauki Syna Bożego nie zostały przyjęte przez współczesnych Mu ludzi, a szczególnie przez przywódców politycznych i liderów religijnych. To oni, posługując się siłą władzy odziedziczoną po Szatanie, a bazującej na ich upadłej naturze, doprowadzili do śmierci Jezusa Chrystusa przygotowanego do zbawienia ludzkości. Zatem nie doszło do pełnego zbawienia świata i likwidacji Szatana. Tylko dzięki świadomości o tej sytuacji Jezus uratował kosztem swego życia część Swojej misji, zostając Odkupicielem ludzkości. Oznacza to, że odebrał Szatanowi władzę nad światem duchowym.

Mamy więc obecnie na Ziemi wprowadzoną przez Szatana władzę nad nami połączoną z odziedziczoną od niego upadłą naturę, która się w nas „zakorzeniła”. W ten sposób za kulisami historii ludzkości stoi bezprawny władca tego świata. Oczywiście w praktyce panują nad nami inni ludzie, chociaż najczęściej nie zdają sobie sprawy, że stale wykonują wolę Szatana. Essenceizm twierdzi, że tylko ludzie prowadzeni przez Syna Bożego są powołani do usunięcia Szatana z naszego świata. Być może ten proces już się zaczął napędzany poświęceniem ludzi, którzy są świadomi, że potrzebny jest nam człowiek bez żadnej zależności od Szatana, czyli Syn Boży. Musimy też dać Mu szansę odrodzić Córkę Bożą. Tego nie da się ominąć, gdyż pierwotna koncepcja Stwórcy dotyczyła powstania dobrego świata, począwszy od mężczyzny i kobiety posiadających czystą osobowość otrzymaną od Stwórcy, co właśnie oznacza Syna Bożego i Córkę Bożą. Jeśli nie zrozumiemy tej sytuacji, to wciąż będzie trwać zła „zabetonowana” rzeczywistość, w której przy naszej bezczynności mamy panowanie Szatana, nieprawdziwego boga tego świata.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Wizja wieczności  “ISTOTA”