Krótkie wyjaśnienie treści tej strony

 

Uważam, że nie ma lepszego wytłumaczenia, jak to, że nasz świat powstał z Boga – jego Stwórcy.

Bóg-Stwórca to Duchowa Wszechobecność poza czasem i przestrzenią. Równocześnie w formie odwiecznych praw i zasad ta wszechobecność jest również pośrednią obecnością Boga w naszym wszechświecie. Ta obecność może być nazwana Duchem Bożym. Wszystko powinno być przeniknięte Jego miłością, dobrem i pięknem, gdyż taki był pierwotny plan Stwórcy.

 

Ta Wszechobecność Boga uwidacznia się również w formie praenergii wypełniającej sobą absolutnie całą sferę poza czasem i przestrzenią. Z niej pochodzą do czasoprzestrzeni wszystkie formy energii, cząstki elementarne, atomy i tak dalej, aż do najwyższych form materialnych, czyli galaktyk. Materialny wszechświat może istnieć od Wielkiego Wybuchu, być może zapoczątkowanego przez Samego Stwórcę. Dlatego wciąż się rozszerza, gdyż praenergia, utożsamiana czasami przez naukowców z ciemną energią, jest niewyczerpalna i nieskończona, a także jest stale pobudzana do rozwoju przez Samego Stwórcę.

 

W tak powstałym wszechświecie na planecie Ziemia Stwórca pokierował rozwojem przyrody, co dostrzegamy w różnych formach strukturalnych oraz w formie ewolucji organizmów żywych. W tym też środowisku pojawił się człowiek.

 

Człowiek, w odróżnieniu od zwierząt, pochodzi od Samego Boga, który w formie zaczątku osoby duchowej przekazał mu część swojej Osobowości. Oczywiście ciało fizyczne człowieka, czyli jego osoba fizyczna, wywodzi się z przyrody i jest powiązane z procesem ewolucji. Warto jednak zauważyć, że proces ewolucji nałożył się na wcześniejszy plan Stwórcy przy kształtowaniu Ziemi dla Swoich dzieci.

 

Pierwszych ludzi Bóg powierzył wychowaniu aniołów, a przede wszystkim najmądrzejszemu ze wszystkich aniołów Archaniołowi Lucyferowi. Bóg sam nie mógł ich wychowywać, ponieważ działa On bezpośrednio tylko na poziomie doskonałości. Pierwsi ludzie mieli przy wsparciu Archanioła dojść do doskonałości, która umożliwiłaby im pełną więź z Bogiem i uczyniła z nich Jego reprezentantami wobec wszechstworzenia.

 

Niestety, przez nieopanowanie uczuć przez Lucyfera oraz przez nieprzyjęcie nakazu spożycia „owocu” przez pierwszych ludzi w Ogrodzie Eden pierwotny plan Stwórcy się nie powiódł. Lucyfer, który doprowadził do upadku ludzi oraz siebie samego, stał się Szatanem. Z tym procesem Bóg nie miał nic wspólnego, jak również w postaniu zła, które nastąpiło w wyniku tragedii w Ogrodzie Eden. Ta sytuacja oprowadziła do powstania zupełnie innego świata, zwanego światem upadłym, w którym ludzie odziedziczyli po nim jego złą naturę, czyli otrzymali szatański rodowód. W tym świecie to on jest bogiem i ojcem ludzkości, a zatem nie ma w nim Boga. Jako „opiekun” ludzi kontynuuje on swoją misję z Ogrodu Eden, odcinając ludzkość od Boga. Utrzymuje ludzi na niskim poziomie duchowym oraz tworzy szczelną barierę między swoim „królestwem” na Ziemi a światem duchowym. A zatem na ziemi powstało piekło.

 

W tej sytuacji rolą ludzi było wypracować sytuację, w której nastąpiłoby naprawienie sytuacji z Ogrodu Eden. Oznaczałoby to, że Syn i Córka Boga przejęliby wreszcie zwierzchnictwo nad Archaniołem. Osiągnęliby oni wówczas doskonałość, na którą oczekuje Ojciec Niebieski. Taka okazja pojawiła się 2000 lat temu. Niestety, kiedy wreszcie narodził się na Ziemi Syn Boży – Jezus z Nazaretu, to znaczy Drugi Adam bez żadnej więzi z szatańskim rodowodem, to udało się Szatanowi skłonić ludzi do odrzucenia swojego Zbawiciela, a nawet do Jego zabicia. Jezus Chrystus dzięki osobistemu pokonaniu Szatana oraz dzięki odkupicielskiej śmierci na krzyżu zbawił, choć tylko duchowo, większą część świata duchowego i otworzył nadzieję na zakończenia w przyszłości bezprawnego panowania Szatana nad ludźmi.

 

Teraz wszyscy wierzący w Boga i w skutki odkupicielskiego dzieła Jezusa czekają na dokończenie Jego dzieła i na powstanie Królestwa Niebieskiego na Ziemi i w świecie duchowym.

 

 

 

 

 

 

 

 

ISTOTA -”Dotyk wieczności”